"W życiu najbardziej warto dążyć do tego, by móc wybrać moment własnej śmierci, choćby po to, żeby nie mogła zabić człowieka jak szczura ani zgasić go czy udusić, kiedy nie jest gotowy." ~ Erich Maria RemarqueNa początku był chaos. Nieustanna walka dobra ze złem wyniszczała nasz świat kawałek po kawałku. Żądza władzy popychała mieszkańców Nod do potwornych rzeczy. Za rozkazem Alkara przeszli przez Las Beliala by zabijać, siać zniszczenie, czynić zło... Nie mieliśmy szans, aby odeprzeć atak nadprzyrodzonych stworzeń.
Przegraliśmy. Nodowie odebrali nam wszystko, zajęli miasta, ziemie. Od tamtego czasu wiedliśmy koczowniczy tryb życia. Tułaliśmy się od miejsca do miejsca pokonując potencjalne przeszkody marząc, że kiedyś odzyskamy swój dom. Po przejściu bezkresnych pustyń, ziem całkowicie pokrytych lodem, a nawet zabójczych lasów stworzyliśmy coś na wzór osady, naszą ostoję. Nazwaliśmy ją Przylądkiem Nadziei. Stworzyliśmy nowe życie i nowe zasady. Codziennie braliśmy udział w przeróżnych treningach, które miały pomóc w zyskaniu kolejnego dnia.
Kilka lat później na Ziemię spadła gwiazda - wielka o srebrnej poświacie. Ku naszej uciesze był to Tyrael - archanioł zesłany z Królestwa Niebios mający za zadanie zaprowadzić porządek na świecie. Zebrał stworzenia chętne i gotowe do walki i ruszyli na Nod. Walka była krwawa i zacięta. Mało kto wyszedł z niej żywy. Mimo iż Siły Ciemności nie spodziewały się ataku, radziły sobie. Moc jaką posiadły była pradawna i potężna. Z łatwością mogliby zetrzeć wszystkich w proch.
Tyrael położył temu kres. Wydając okrzyk bojowy, poprowadził nas ku zwycięstwu. Zdobyliśmy Nod. Stworzenia Nocy winne były opuścić krainę. Z każdym dniem coraz bardziej opadały z sił, a ich liczba malała.
Ale nie świętowaliśmy, bowiem była przepowiednia, która napawała nasze serca niezidentyfikowanym nieokreślonym przez nikogo strachem. Głosiła ona, że gdy Synowie Kaina powrócą na Nod, nastąpi całkowita zagłada świata.
Zaczęliśmy wykuwać pierścienie. Pobłogosławione przez Tyraela dawały właścicielowi moc, którą sam musiał odkryć. Były naszym ratunkiem i przekleństwem. Stworzenia Nocy były chciwe, ich ataki nasiliły się.
I wtedy powstały grupy ludzi specjalizujące się w tematyce danej istoty. A potem ruszali by zwalczać zło.
-------------------------------------------------------------------------------
Cześć, a oto krótkie wprowadzenie do mojego nowego opowiadania. Liczę na wyrozumiałość :).
Co o nim sądzicie?
